Artykuł analizuje zjawisko patostreamingu alkoholowego jako specyficznej formy patostreamingu, która polega na prezentowaniu destrukcyjnych zachowań pod wpływem alkoholu podczas transmisji w mediach społecznościowych. Celem artykułu jest określenie, w jakim stopniu działalność patostreamerów narusza obowiązujące przepisy prawa, a także jakie wyzwania stawia to zjawisko przed ustawodawcą. Ustalono, że patostreaming jest stosunkowo nowym zjawiskiem, nie posiada legalnej definicji w prawie międzynarodowym, ani w prawie europejskim, co sprawia, że jest również jednym z najmniej zbadanych obszarów w kontekście prawnym i społecznym. Zjawisko to, przyciągając widzów kontrowersyjnością, prowadzi do zagrożeń zdrowotnych, społecznych oraz prawnych zarówno dla twórców, jak i odbiorców tych patologicznych treści. Przedmiotem opracowania jest także ocena istniejących narzędzi prawnych w Polsce oraz wskazanie luk w systemie prawnym, które utrudniają skuteczne przeciwdziałanie temu zjawisku. Uznano, że polskie ustawodawstwo nie zapewnia bowiem wystarczającej równowagi pomiędzy ochroną wolności twórcy internetowego a koniecznością przeciwdziałania prezentowaniu treści społecznie szkodliwych. Ustalono, że istotną w dyskursie prawniczym pozostaje również propozycja wprowadzenia w Polsce osobnego przepisu kryminalizującego patostreaming. W artykule potwierdzono, że patostreaming alkoholowy ignoruje zarówno przepisy prawa, jak i zasady współżycia społecznego, promując szkodliwe wzorce zachowań, które mogą prowadzić do naruszenia praw i wolności jednostek, w tym dóbr osobistych uczestników transmisji. Autor zwraca uwagę, że przyszłe działania legislacyjne powinny skoncentrować się na opracowaniu regulacji umożliwiających precyzyjne rozróżnienie między działalnością społecznie szkodliwą a korzystaniem z konstytucyjnej wolności twórcy, co może stanowić skuteczną tamę dla zjawiska patostreamingu alkoholowego.